RejestracjaSzukajFAQUżytkownicyGrupyZaloguj
Planet Earth - dyskusja o albumie
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna » Forum generalne Zobacz poprzedni temat
Zobacz następny temat

Planet Earth - dyskusja o albumie

Jak oceniasz Planet Earth?
Rewelacyjny, genialny album! Jeden z najlepszych Prince'a!
0%
 0%  [ 0 ]
Bardzo dobra, solidna płyta.
53%
 53%  [ 16 ]
Dzieło średnie, aczkolwiek przyzwoite.
30%
 30%  [ 9 ]
Marny zestaw dźwięków, Prince nie postarał się za bardzo...
6%
 6%  [ 2 ]
Najgorsza płyta Księcia... Szkoda słów.
10%
 10%  [ 3 ]
Wszystkich Głosów : 30

Autor Wiadomość
GrublukTheGrim
New Power Soul


Dołączył: 13 Gru 2004
Posty: 2678
Skąd: Bespin

Post Planet Earth - dyskusja o albumie Odpowiedz z cytatem
Zacznijmy dyskusję o Planet Earth już po premierze.

_________________
Skrzydła Gryfa - blog o fantastyce.
Nie 22 Lip 2007 11:57 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Claudinho
The B-Sides
The B-Sides


Dołączył: 15 Sty 2006
Posty: 1128
Skąd: Aachen

Post Odpowiedz z cytatem
Oddałem głos na tą ostatnią pozycje,złośliwie i świadomie Mruga 2 Porównuje sobie tą płytę z The Rainbow Children,nie będę ukrywał,że jedną z tych,których słucham najczęściej,bo po prostu podoba mi się aranżacja,PE uznałem sobie za TRC 2 - a kontynuacje z reguły wychodzą cienko Mruga 2 Dla mnie PE to jedna wielka zagrywka świadka jehowy - pomysł na wydanie tego gniotka w gazecie był częściowo na pewno taki,żeby zarazić ludzi swoimi racjami Mruga 2 Wybaczcie,że jestem takim sektofobem Suszę zęby Wszędzie doszukuję się podstępu i drugiego dna Mruga 2
I ciągle oczekuje kiedy Prince publicznie ogłosi koniec świata Suszę zęby
Wto 24 Lip 2007 09:32 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
GrublukTheGrim
New Power Soul


Dołączył: 13 Gru 2004
Posty: 2678
Skąd: Bespin

Post Odpowiedz z cytatem
Koniec Świata w grudniu 2012 roku. Ogłaszam oficjalnie. Nie musisz czekać na Prince'a. Wink

A tak na temat, to zauważyłem że w kilku piosenkach na płycie dość mocno zaakcentowany jest problem poszukiwania kobiety przez Księcia. Słychać to wyrażnie w Somewhere Here On Earth, Future Baby Mama, The One U Wanna C oraz Mr. Goodnight.
Wiadomo, co w życiu osobistym P. działo się przez ostatnie 2 lata i czym to się skończyło w 2006 roku.
Najbardziej frapuje mnie fragment: "Cinderella was a waste of time and oops she’s out the door". Czyżby to o Manueli... Question
Posłuchajcie tego sami i napiszcie.

_________________
Skrzydła Gryfa - blog o fantastyce.
Wto 24 Lip 2007 13:15 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Claudinho
The B-Sides
The B-Sides


Dołączył: 15 Sty 2006
Posty: 1128
Skąd: Aachen

Post Odpowiedz z cytatem
Odwiedziłem dzisiaj Gdański Media Markt,oczywiście w poszukiwaniu PE,nie w celu jego nabycia,bo mam focha na Prince'a i nawet zł mu nie dam Suszę zęby Ale do rzeczy Mruga 2
Płyta imponuje okładką,od razu przyciąga wzrok - nie za wiele pozycji jest trójwymiarowych Mruga 2 To jedyny plus,bo ja lubie takie bajery,chociaż np. płyta Kombii jest zamszowa podobno Mruga 2 Więc bajer jeszcze większy Mruga 2 Widać,że jak ktoś wydaje byle co to musi nadrabiać pomysłami na okładkę Mruga 2
Z tego co widziałem to z kilkudziesięciu płyt na półkach zeszły 2 Mruga 2 Ale wiadomo jak to jest,może dokładają.
Padłem na ziemie ze śmiechu,kiedy zobaczyłem jakim znaczkiem opatrzona jest półka z PE - otóż było na niej napisane - śWIATOWA PłYTA - PIRACKA CENA! Płyta kosztowała 59.99(albo 58,te rejony w każdym razie) i była...najdroższą pozycją w sklepie Suszę zęby
Wto 24 Lip 2007 21:31 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Funky
Graffiti Bridge
Graffiti Bridge


Dołączył: 23 Sie 2004
Posty: 656
Skąd: Gdańsk

Post Odpowiedz z cytatem
Claudinho napisał:
Z tego co widziałem to z kilkudziesięciu płyt na półkach zeszły 2 Mruga 2


Czyli poza mną ktoś jeszcze kupił Suszę zęby...

Jeszcze parę przesłuchań i napiszę co o niej sądzę. Nie chcę oceniać zbyt pochopnie.

_________________
last.fm
Wto 24 Lip 2007 21:36 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
FAB
Administrator


Dołączył: 22 Sie 2004
Posty: 3469
Skąd: South WuWuA

Post Odpowiedz z cytatem
PE debiutuje na OLIS na 39 miejscu.

Mam propozycję, żebyśmy zebrali w tym temacie wszelkie recenzje netowe o PE. No i informujcie o tekstach w gazetach, pismach itd.

_________________
Ain't that a bitch!
Pią 27 Lip 2007 22:09 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Arachne
The Gold Experience


Dołączył: 22 Wrz 2006
Posty: 1782
Skąd: Łódź

Post Odpowiedz z cytatem
W TopKultura (to, co można dostać w EMPIKU) pojawia się Prince na okładce. Recenzja w środku i szansa wygrania biletów na koncert.
W TeleTygodniu jest strona poświęcona płycie.

W OBU GAZETACH OCHY I ACHY... Czyli pianie o 'arcydziele'.


A w "Bywalcu Łódzkim" Hirek pisze o prochach w środowisku muzycznym (Janis, Jimi i Jim). Prawie na końcu wymienia Prince'a jako jednego z tych, którzy brali w latach osiemdziesiątych, a dzisiaj szczycą się tym, że są czyści jak łza.


___________________________
Posiadam PE. Tyle co mogę dodać, to stwierdzam, że płyta nie jest zła. Jest faktycznie nieźle zaaranżowana, utwory dobrze dobrane i mogę wystawić czwórkę w klasycznej skali oceniania. Nie jest to jednak album, który powoduje, że "szczyny zamieniają się w benzynę, a publika tańczy, szaleje, że aż ściany chodzą". Mocne momenty jak dla mnie to Guitar, The One U Wanna C, Mr. Goodnight i Chelsea Rodgers.

_________________
Love preys the living and praises the dead
In the heart of our hearts by death we were wed...


www.treksfera.pl
Pon 30 Lip 2007 19:27 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
cherie7
newbie
newbie


Dołączył: 22 Mar 2006
Posty: 37
Skąd: Rzeszów

Post Odpowiedz z cytatem
Moim zdaniem album jest dobry ( Prince raczej nie schodzi ponizej 'dobry' ) ale to tyle... nie imponujacy, nie zaskakujacy...dobry...bo Prince nadal jest geniuszem muzycznym...

Ale szkoda ze tylko dobry...muzyka Prince 'a stala sie komercyjna i dlatego na tym traci...
Wto 31 Lip 2007 12:28 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Princetka
Dirty Mind
Dirty Mind


Dołączył: 24 Lip 2007
Posty: 147
Skąd: Elbląg

Post Odpowiedz z cytatem
Moim skromnym zdaniem płytka jest na naprawdę dobrym poziomie i równa, bo jak dla mnie nie ma słabszego kawałka. Książe jak zwykle urzekł mnie swoim głosem i gitarowymi popisami, których na tej płycie ku mojej uciesze niemało Smile Najczęściej słucham sobie utworu Guitar i Mr. Goodnight (ehhhh ten aksamitny głos...) i tylko BARDZO żałuję, że nie jestem aż tak biegła w języku angielskim aby wszystkie teksty sobie dokładnie przetłumaczyć... Embarassed mam nadzieję, że w przyszłości będę mogła znaleźć tłumaczenia utworów w odpowiednim poście ... LOL pozdrawiam

_________________
There is no way to happiness, happiness is the way...
Wto 31 Lip 2007 12:59 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
GrublukTheGrim
New Power Soul


Dołączył: 13 Gru 2004
Posty: 2678
Skąd: Bespin

Post Odpowiedz z cytatem
Ja trochę żałuję, że na PE nie ma tak naprawdę ładnego kawałka gry na gitarze (no, może poza mocnym solo w Guitar). Kiedy takie było ostatnio?
Chyba w Last December z TRC...
Chodzi mi o taką porcję gitary jak w Purple Rain albo The Morning Papers. Tu są tylko liczne, ale krótkie solówki.
Byłoby pięknie.

_________________
Skrzydła Gryfa - blog o fantastyce.
Wto 31 Lip 2007 16:02 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Brooks2
newbie
newbie


Dołączył: 13 Lip 2007
Posty: 20
Skąd: Górny Śląsk

Post Odpowiedz z cytatem
Też tęsknię za Bambi, zwłaszcza z Nude Tour. Faktycznie szkoda, że nie ma dłuższych gitarowych tripów, solo w końcówce utworu tytułowego jest całkiem dobre. Za to bas w The One U Wanna C i Chelsea całkiem niezły, choć Bootsy Collins to nie jest. Mnie brakuje utworu w stylu 17 Days - niepokój i monumentalna prostota. Czasy !7 Days już chyba niestety bezpowrotnie minęły, ale PE i tak mi się podoba.

That's a nice coat, Alfred!
Sro 01 Sie 2007 21:42 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
pido
Prince
Prince


Dołączył: 18 Gru 2004
Posty: 122
Skąd: Warszawa

Post Odpowiedz z cytatem
Witam po dłuższej przerwie. Chciałbym się przyłączyć do dyskusji o Planet Earth. Kiedy pierwszy raz wziąłem do ręki nową płytę Księcia przyszło mi do głowy, że ten album chyba od początku był traktowany przez wydawcę jako dodatek do CZEGOŚ. Udało się go dodać do gaZety, udało i do biletów na koncert. Brak książeczki w której mógłbym przeczytać kto w jakim utworze gra (czy Prince czy ktoś z NPG) jaki brak tekstów jest dla mnie niezrozumiały. Przecież nie muszę być non-stop podłączony do sieci żeby mieć dostęp do słów piosenek. Tani chwyt żeby więcej ludzi odwiedziło stronę 3121. Mało tego. nie ma nawet spisu utworów zawartych na płycie! A żeby chociaż muzyka rekompensowała te braki. A tu naprawdę dobrej muzy jak na lekarstwo. Jest to oczywiście wysokiego lotu realizacja, ale chyba nie tego od Niego oczekiwaliśmy. Od kogoś kto potrafi tak swietnie łączyć różne gatunki muzyczne, od kogoś kto to co najnowsze w muzyce rozrywkowej potrafi tak dobrze połaczyć z tradycją naprawdę możemy wymagać więcej. DUŻO WIĘCEJ! Jeśli to prawda że Prince jest tak płodnym artystą że może napisać jedną piosenkę dziennie to dla mnie ten materiał oznacza znaczny spadek potencjału twórczego MAŁEGO. Guitar- na pewno w lepszej wersji niż ta plastikowa z początku roku, świetna Chelsea Rodgers i bardzo podobne do siebie utwory w konwencji rockowo-popowej. Nie mogę jakoś zaakceptować Somewhere here on earth. Zbyt słodka a w dodatku mdła. W zamyśle miała być chyba bardziej jazzowa ale coś moim zdaniem przedobrzył. No a tak generalnie to Prince dobił mnie sprzedażą biletów przez 3121. Wybieram się 25 sierpnia do Londynu. Kupiłem bilety w czerwcu, takie jakie były dostępne (840-841) a więc bardzo daleko, a teraz okazuje się że można na 3121 kupić pod sceną. Żenujące, szkoda słów co mamona zrobiła z człowieka. Czuję się podwójnie oszukany - płytą i biletami. A sierpień miał być taki piękny.... pido
Pią 03 Sie 2007 19:15 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
pido
Prince
Prince


Dołączył: 18 Gru 2004
Posty: 122
Skąd: Warszawa

Post Odpowiedz z cytatem
Przypomniała mi się jeszcze jedna kwestia. Nie wiem czy to z nami (Fanami) jest coś nie tak i nie mamy za bardzo pojęcia, o co w muzyce Księcia chodzi, czy to może dziennikarze muzyczni nie znają się na rzeczy. Na forach ludzie raczej krytycznie oceniają materiał na PE natomiast pismaki jak najbardziej są na TAK. Czy to nie jest dziwne? pido
Pią 03 Sie 2007 19:25 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Brooks2
newbie
newbie


Dołączył: 13 Lip 2007
Posty: 20
Skąd: Górny Śląsk

Post Odpowiedz z cytatem
Być może to jest tak, że dla kogoś z zewnątrz (nie fana Prince'a, znającego całą jego twórczość), album PE jest po prostu dobrą pop-rockową płytą. A że daje więcej niż klasyczny pop rock (mimo wszystko), przede wszystkim instrumentalnie, to recenzje są OK. Z utęsknieniem czekam na jakiś offowy, nonkonformistyczny album w wykonaniu Małego.

That's a nice coat, Alfred!
Pią 03 Sie 2007 21:51 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Arachne
The Gold Experience


Dołączył: 22 Wrz 2006
Posty: 1782
Skąd: Łódź

Post Odpowiedz z cytatem
Jeśli chodzi o tracklistę to te płyty, które widziałam, mają naklejkę ze spisem utworów na foliowym opakowaniu. Z tym, że... Ostatni utwór jest podpisany REVELATION, zamiast RESOLUTION. :|

_________________
Love preys the living and praises the dead
In the heart of our hearts by death we were wed...


www.treksfera.pl
Sob 04 Sie 2007 14:53 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
kaem
The Hits
The Hits


Dołączył: 19 Lut 2006
Posty: 1072
Skąd: Warszawa

Post Odpowiedz z cytatem
Już nie z przecieków w sieci, a z krążka. Jakość dźwięku jednak zmienia komfort odsłuchu i wpływa na ocenę, wtedy zbyt surową.

Nie odbiegnę od tego, co piszecie. Bardzo sprawnie skomponowany i nagrany album, bez rozbudowanych nadto pomysłów, bez udziwnień. Jak się słucha poszczególnych utworów, nie opuszcza cię wrażenie, że gdzieś to słyszałeś. Myślę, że gdyby to nagrał np. D'Angelo, byłby majstersztyk w zbliżeniu się jeszcze bardziej do Prince'a, a że to nagrał Prince, to nie ma do kogo się zbliżać Wink .
Pomimo to, jestem kontent. To bardzo zgrabna, dobra płyta. Świetna do poskakania, na imprezy w sam raz. Tak jak pisał FAB cytujący Darka, to dobry zachęcacz. Aż niemożliwym się wydaje, by nie pomyśleć, że to fajnie gra i by nie chcieć sięgnąć po coś jeszcze. A tam niespodzianka- Prince oferuje znacznie więcej i wcale nie jest to już tak proste.
Moje faworyty to numerki: 2, 8 i 6. Somewhere Here On Earth swobodnie mogłaby znaleźć się na One Nite Alone, no nie? Podobieństwo tytułów jednak nie jest zupełnie od czapy. Szóstka pachnie klimatami z Emancipation. A szóstkę dałbym za ustawienie utworów w takiej kolejności. Zaskoczyło mnie, że Planet Earth dał na początek. Wydawało się, że będzie gdzieś przy końcu jako punkt kulminacyjny. A jednak nie- i bardzo dobrze! Dramaturgia na powitanie daje się równoważyć prostocie w pozostałej reszcie.

Jak artyści nagrywają takie albumy, jest spore prawdopodobieństwo, iż kolejny album będzie bardziej złożony. Odezwie się to, czego nie było wcześniej. Oby. Tymczasem naprawdę dla mnie ok. Jak płyta prawie 50-letniego, doświadczonego muzyka, który cieszy się akceptacją publiki i recenzentów i nie musi o nią walczyć.
Sob 04 Sie 2007 15:28 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Darth_Gem
Prince
Prince


Dołączył: 25 Cze 2007
Posty: 129
Skąd: A'dam

Post Odpowiedz z cytatem
A ja mysle, ze on sie toche pogubil.
Ze mu sie juz we lbie poprzewracalo i sam ne ewie CO i JAK nagrywac, bo moze i umie nagrac WSZYSTKO.

PE jest plyta nijaka.
Jak na NIEGO, przypominam. Poniewaz nie istnieje zaden inny wiarygodny odnosnik, jestesmy skazani na porownania "Princa" do "Princa".
Bywaly albumy, ktore zwalaly z nog (dla mnie: Lovesexy, Sign'o'the times, 1999 i czaesciow Emancipation oraz Grafitti Bridge (na wafla tam sa wklejone te kawalki wszystkich innych?Pytajnik?). Och, NIGDY za pierwszym razem, ale z czasem czlowiek sie osluchiwal i DOSLUCHIWAL perelek. A tu na razie jakos nie moge.
Owszem, to sie dobre, sprawne, poprawne, wrecz perferkcyjnie zagrane, ale....flakow juz brakuje. A ja WIEM, ze on potrafi. - no doobra "Chelsea" jest super.

Moze jeszcze troche czasu potrzebuje. ale obawiam sie, ze to znow skonczy sie na tylko KILKU numerach ktore lubie, jak w przypadku Rainbow Children, Musicology i 3121.

Gdyby to NIE byl Prince, to bym odradzal.

BTW, Ktos tu wsponimal o tym co mu sie stalo w 2006.
Ja czytalem gdzies, ze ponoc jego dzicko urodzilo sie z powaznymi wadami i zmarlo.
TO jest tragedia.
Natomiast historie o rozstawaniu sie z Mayte to chyba wymysly paparazzich - CO bylo i JAK bylo - nie wiem. ale przez chwile wydawalo mi sie ,ze "to je to, pane Havranek".
a tu nie.
hmmm...

_________________
Dark Side ia a path 2 many abilities, some considered unnatural..
Wto 21 Sie 2007 21:36 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
kaem
The Hits
The Hits


Dołączył: 19 Lut 2006
Posty: 1072
Skąd: Warszawa

Post Odpowiedz z cytatem
A ja uparcie lubię płyty z tego wieku. 3 ostatnie są bardzo równe. Moja wiara w nie wynika z tego oczywiście, co było przed nimi, ale i tak to dobre płyty. Mam przyjemność ze słuchania i nie skippuję. Być może trzeba przełknąć fakt, że nie będzie kolejnego 1999 i cieszyć się, że on w ogóle chce nagrywać nowe rzeczy.
A tak w ogóle, żaden album Księcia mi nie wszedł szybko i chyba każdy polubiłem z czasem. Dziś dużo łaskawiej patrzę na każdy album z lat 90-tych, na Musicology (które nie cierpiałem przez jakieś 2 lata) czy kilka płyt z lat 80-tych. Niedawno np. dotarło do mnie w pełni Parade. Wcześniej ignorowałem album; odrzucał mnie.
Możemy nawzajem sie nakręcać, pisać że jest be; takie tam. Nie przeczę, że brakuje mi też tej kociej Jego natury, tzw. dirty songs- niekoniecznie dla tekstów, ale dla fantazji zawartej w dźwiękach również. Ale to co jest teraz dalej brzmi jak on. Zredukowane, ale to wciąż on. W każdym z utworów jest jakiś element, który brzmi w nucie tego, co lubię w nim od wielu, wielu lat.
Znam innych muzyków, któzy znacznie bardziej spadli z poziomu. Tori, Sting, Bjork, rodzeństwo Jacksonów, Radiohead, Kate Bush, NIN. Obecny Prince to nie to, co kiedyś- owszem. Jestem jednak daleki od stwierdzenia, że to przepaść w zestawieniu z tym, co było i można go sobie odpuścić. Mnie Jego muzyka nadal na bieżąco kręci, zawsze coś w niej znajduję. To chyba zależy w dużym stopniu od nastawienia, o czym już pisano w wątku koncertowym.
Wto 21 Sie 2007 23:30 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
FAB
Administrator


Dołączył: 22 Sie 2004
Posty: 3469
Skąd: South WuWuA

Post Odpowiedz z cytatem
Czy lubimy PE czy nie, fakt jest jeden: twórczość Prince'a jest tak różnorodna, że każdy znajdzie w niej coś dla siebie. Kropka.

_________________
Ain't that a bitch!
Sro 22 Sie 2007 06:52 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Darth_Gem
Prince
Prince


Dołączył: 25 Cze 2007
Posty: 129
Skąd: A'dam

Post Odpowiedz z cytatem
odszczekuje spod stolu:

PE to DOBRA plyta.
Czasem trzeba dluzej posluchac Uśmiech...
ale "Chelsea" NADAL rzadzi:)

No i "Krzynaldo"Uśmiech...Uśmiech...Uśmiech...
Moc jest z nami!Wykrzyknik

_________________
Dark Side ia a path 2 many abilities, some considered unnatural..
Nie 09 Wrz 2007 23:14 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:    

Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna » Forum generalne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do: 
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Design by Freestyle XL / Flowers Online.